unhooklife at ownlog '06

Teneryfa.


Link 02.03.2008 :: 19:31 Komentuj (1)
Na razie tyle.
Leże i odpoczywam.
Lekko niedoleczona wciaż.
Mąż szaleje. (Kazał napisac, ze wcale sie nie ma ochty ze mną hajtac)
Cudnie.
=)


=)


Link 05.03.2008 :: 23:29 Komentuj (0)
Dzis zaliczylam pierwsze plywanie.
Nice. Wialo oczywiscie za mocno na moje 7.
Trudno.

Z faktow.
Przyjechalam do Hiszpanii. Wszyscy dookola mowia po niemiecku.
Nawet zasrana klawiatura ktorej chwilowo uzywam jest niemiecka.
Y pomiesynane y z. Osyalec moyna.
"Baby, das ist für dich"
Ze niby cos sie naucze.
=)

Californication.


Link 05.03.2008 :: 23:34 Komentuj (4)
Kocham Tymka za nagranie mi wysmienitego serialu o przeslodkim skurwielu.
Polecam tym co jeszcze nie widzieli.

I kto by pomyslal ze Duchovny sie uwolni od kosmitow kiedys.
Przepyszne.



Link 08.03.2008 :: 15:14 Komentuj (1)

Poki co opalanie.
Moze dzis cos popływam, wygłąda jakby chwilowo wiało troche mniej, czyli mam maleńka szansa zeby zejsc na 7.
Poza tym czytam "Ojca Chrzestnego" i pochłania mnie to bez reszty.
=)

Dzien Kobiet.


Link 08.03.2008 :: 19:31 Komentuj (0)
Zupełnie zapomniałam.


Tim.


Link 10.03.2008 :: 17:19 Komentuj (0)




Kite.


Link 10.03.2008 :: 17:23 Komentuj (0)
Siódemka wyrywa mnie z z butów.
Mam obiecana piątke, ale co to za fun.
Chyba odpuszczę.
Skończyłam ksiażke.
Pracuje nad opalenizną.
Piękne lenistwo.




Link 10.03.2008 :: 17:35 Komentuj (2)





Link 12.03.2008 :: 14:14 Komentuj (2)


Wulkaniczna gorka.


Link 12.03.2008 :: 14:17 Komentuj (2)
Zrobilismy sobie wczoraj wycieczke krajoznawcza na górkę, celem podziwiania widoków.
Prawie nas zdmuchneło ze szczytu, ale było ok.
=)


Warszawa. Mug-Shots.


Link 15.03.2008 :: 01:19 Komentuj (1)
Miasto Cieni - fotografia policyjna z początków XX wieku, Sydney, Australia.
Nice. I like.

http://www.yoursgallery.pl/exhibitions.php?action=details&exh_id=44

Mistrzostwo świata. Mniam, mniam, mniam.


Link 16.03.2008 :: 19:02 Komentuj (1)
"in a bed
on the floor
on a towel by the door
in a tub
in a car
up against a minibar"



A także "revenge"


Dzięki Kubie C. aka "Schatzi"


Sushi. Homemade.


Link 19.03.2008 :: 22:51 Komentuj (4)
Pierwsze w zyciu home made.
Musze popracowac nad wcelowywaniem srodka w srodek.
Oczywiscie najadlam sie zanim zrobiłam.
I dzieki najlepszemu sushikompanowi.
Siostrze G.T.
=)




Smacznego jajka.


Link 22.03.2008 :: 13:39 Komentuj (4)


Whiskowstręt.


Link 26.03.2008 :: 14:29 Komentuj (6)
Zalany poniedziałek zaskoczył nawet mnie.
Nic nie zapowiadało nadchodzacego kataklizmu.
Ot tak, dzien w pizmce.
Do czasu wielkanocnej wieczornej wizyty dzieciaków.
Skonczyło sie na sopockiej wycieczce. Podobno.
Osobiscie najepiej pamietam do wyjscia z domu i po powrocie.
Reszta jest milczeniem.

Teneryfa w quiverze. Quiver w przedpokoju.


Link 26.03.2008 :: 14:38 Komentuj (0)
[13:23:02] Smokie napisał(a):
ale ty jesteś uporządkowana

Zasadniczo nieszczególnie.
Przedpokój wygląda jak bym wróciła wczoraj.
Idę sie tym zając, bo mnie wydziedziczą.



Back in Köln.


Link 31.03.2008 :: 17:23 Komentuj (1)
Wraz z rodzina na weekend.
Z Julia koncertową.
Z dwoma mieszkaniami.
Czterema kursami przeprowadzkowymi.


Generalnie znów zaczynam nowe życie. Mam nowy pokój, w nowej dzielnicy, z nowymi ludźmi. Nową drogę do szkoły. Przydała by sie też nowa opona do starego roweru, ale na razie przekracza to moje możliwości.

Póki co tez bez internetu.
Taki life.


Urodzinowo.


Link 31.03.2008 :: 17:28 Komentuj (2)
Najlepszego.
Oli K. (1.04)
Kubie C.

and

happy birthday Baby!

Załóż bloga

Archiwum

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień

Kategorie

Linki

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl

Gulda
Natka
Gabi
Janek
LeBloc
Agii
Ruda