unhooklife at ownlog '06

Plan na dzis.


Link 02.04.2008 :: 16:29 Komentuj (0)
1.Wypakować cztery kartony z jedzenio-kuchnią.
2.Przykleić do ściany kabel od internetu żeby sie o niego nie zabić.
3.Umyć okna w kuchni (może jutro).
4.Wynieść makulaturę na śmietnik.
5.Rozplatać rajstopy, bo już nic nie mogę znaleźć w koszu rajstopowo-skarpetkowym.
6.Przesegregować "bardzo ważne" materiały z pierwszego semestru.
7.Zamieść podłogę.
8.Wydepilować nogi.
9.Odpisać na maile.
10.Zabić dwie muchy.
(Co zapewne będzie zadaniem najtrudniejszym)
11.Wydrukować wizytówkę na drzwi.

Single again.


Link 03.04.2008 :: 11:40 Komentuj (5)
Czyste chirurgiczne cięcie smsowe. Bo niby jak inaczej. Dzieci XXI.
Jak mawia moja mama koniec jest początkiem nowego a wtórujący jej Chińczycy twierdza, że nie należy martwic sie rzeczami na które nie ma się wpływu.

To co... www.dejting.de ?
=)

Teraz już będzie tylko tak.
So rich, so pretty.




To były czasy.


Link 03.04.2008 :: 12:37 Komentuj (2)
Gejowa faktoria, dragkłini, upijanie barmanek żeby pozowały do zdjęć.
Chciało sie żyć.
A teraz bede czeznąć w książkach na obczyźnie.
Niedoczekanie.

Przypadkiem znalezione.
Z Arturkiem.


Łóżko. I żadne tam piętrowe.


Link 04.04.2008 :: 00:58 Komentuj (4)
Żaba.


Nowy akademik. Obleśności.


Link 07.04.2008 :: 15:36 Komentuj (3)
Wiec tak.
Nowy akademik przypomina nasza chatkę na Helu, tak tu pachniało zanim nie zagospodarowałam pokoju, małe słodkie osiedle norweskich żółtych drewnianych domków. Dookoła kasztany i ogólnie las, gałęzie wchodzą mi przez okno i balkon, a ptaki budzą co rano. WG 4 osobowe.

Trochę zaniedbane. =) W ramach akcji porządek wyeliminowałam z lodówki: mleko z października, jajka z grudnia, zafoliowane kanapki z "niewiemkiedy" i zylion innych rzeczy, które już niedługo z lodówki wyszły by o własnych siłach. Dokonałam tez niedawno niezłego znaleziska. Mianowicie czerwone plastikowe pudło pełne brudnych naczyń, nie wiem jeszcze sama czy to myc czy całe po prostu wyrzucić. Podejrzewam ze minimum dwa miesiące =)


I pomyśleć ze jestem naprawdę (NAPRAWDĘ!) szczerze zadowolona z tego mieszkania.
Myślę, ze po przeprowadzeniu dezynsekcji i deratyzacji będzie nieźle.
Pudełko naprawdę nie śmierdzi dopóki sie go nie otwiera =)

Wszystko to bardzo obleśne i niestety idealne oddaje mój dzisiejszy stan grypy żołądkowej. Sama jestem lekko... (jakby to dowidzieć nie używając słowa zarzygana) zawymiotowana?



Tak mieszkam.


Link 08.04.2008 :: 14:25 Komentuj (4)
Jeśli chodzi o wewnątrz,
pozwólcie ze jeszcze trochę posprzątam.
=)



Skrzydła. Usidlone. Udomowione.


Link 08.04.2008 :: 14:34 Komentuj (0)
Zagospodarowałam pozostałości karnawału.
Niech sobie wiszą.
Przedpokój.



Fuck.


Link 09.04.2008 :: 16:13 Komentuj (6)
Fuck, fuck, fuck.
Tyle mnie znów ominie.
I co z tego ze będziecie pić za mnie?!

Sprawdzałam bilety, 90 euro.
Wole za ta kasę polecieć do Nicei. Małgo?!


Takie to ładne.


Link 10.04.2008 :: 18:32 Komentuj (1)
Roy Lichtenstein.
Widziane live.
Muzeum Ludwiga w Kolonii.


Nicea soon.


Link 11.04.2008 :: 14:07 Komentuj (4)
Zabookowana.
5-9 maja.
=)


W drodze do upicia.


Link 13.04.2008 :: 01:52 Komentuj (9)
Niekompletna.
=)

A mlodzież, nic z tego.
=)


A potem było juz tylko gorzej.


Link 13.04.2008 :: 02:03 Komentuj (2)


Urodzinowe serdecznosci.


Link 14.04.2008 :: 08:05 Komentuj (1)


Bonn.


Link 17.04.2008 :: 23:36 Komentuj (3)
Prawdziwa wiosna dziś była.


P...p...p...paaaaaaaaaaarty!


Link 20.04.2008 :: 23:26 Komentuj (1)
Ostatnio nie nadążam za własnym życiem.
Ciągłe imprezy!
W rytm "so rich, so pretty".
Wszystko przez Kasie!
=)

Wrzucam to z początku, bo potem nie wyglądałam juz tak ładnie ;)

Sto lat!


Link 21.04.2008 :: 10:40 Komentuj (6)
Agacie B. "Tej tam na dole"
Połwyspowo.
Nawet ja sie załapałam na to zdjęcie, tym bardziej umieszczam.
Z Gosi załapały sie włosy.
Też ładnie.
=)



Piknik.


Link 22.04.2008 :: 16:10 Komentuj (1)
Niedziela w Kolonii.
Wiosna prawdziwa.
Zaliczyłyśmy z Kasia dwa pikniki jednego dnia, ilość grilli i smażonych kiełbasek w okolicy była oszałamiająca! Poza tym klasycznie po polsku wódka, także około godziny 17 było już ciężko.


Z dedykacja dla Młodego.


Link 23.04.2008 :: 23:38 Komentuj (1)
Drogi bracie,
do dań popisowych Twojej siostry, poza ostatnio rozpracowana lasagne, dołączam mielone. Całkiem nawet smaczne wyszło, muszę jeszcze popracować nad "konsystencja mięsa przerobionego na kotlecika" bo nie mogę tu kupić bułki tartej, ale są szanse ze następne będą już idealne.
Z pomocą Kasi rzecz jasna.
Nie wiem czy już nadaje sie na żonę?
=)


Wczorajszy koniec świata.


Link 25.04.2008 :: 12:52 Komentuj (2)
Wiec wczorajsza impreza...
Hmm...

Bifor. Kasia polewała Żubrówke z Żuberkiem. W założeniu miało być delikatnie, wyszło jak zwykle. Za dużo alkoholu i nie dałam rady. Na dodatek na imprezie na którą sie wybierałam byłam 10 min, bo wróciliśmy pic jakby mi było mało. =)

[12:13:14] Alina Kocięcka napisał(a): magda!
[12:13:17] Alina Kocięcka napisał(a): jestem nieżywa
[12:13:21] Alina Kocięcka napisał(a): generalnie... nie dotarłam na impreze
[12:13:22] Alina Kocięcka napisał(a): =)
[12:13:26] Magda Kozak napisał(a): hehehehhehe
[12:13:32] Magda Kozak napisał(a): zaleglas na lawce?:)
[12:13:39] Alina Kocięcka napisał(a): masakra
[12:13:48] Alina Kocięcka napisał(a): bylam na wykladzie wlasnie
[12:13:52] Alina Kocięcka napisał(a): kompletnie niezywa
[12:13:59] Alina Kocięcka napisał(a): i jem jajecznice
[12:14:01] Alina Kocięcka napisał(a): umieram
[12:14:04] Alina Kocięcka napisał(a): zaraz ide spac
[12:14:05] Magda Kozak napisał(a): poleglas przynajmniej w domu?:)
[12:14:09] Alina Kocięcka napisał(a): albo zygac
[12:14:17] Alina Kocięcka napisał(a): tak, bo na imprezę miałam 10 metrów
[12:14:25] Alina Kocięcka napisał(a): wiesz w tej kanjpie co mam pod nosem
[12:14:29] Alina Kocięcka napisał(a): i najwieksza beka
[12:15:09] Alina Kocięcka napisał(a): (UWAGA, UWAGA) ze poległam, kiedy koleś ktory mi sie podoba, wyzał ze jest gejem, KONIEC SWIATA, rozumiesz?
[12:15:15] Alina Kocięcka napisał(a): UMIERAM
[12:15:16] Alina Kocięcka napisał(a): =)
[12:15:26] Magda Kozak napisał(a): aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
[12:15:33] Magda Kozak napisał(a): hehehehehheehe
[12:15:38] Alina Kocięcka napisał(a): DOBRZE ZE GO NIE ZARZYGAŁAM, ALBO COS
[12:15:46] Alina Kocięcka napisał(a): (a moze zarzygałam, nie pamietam =)
[12:15:51] Magda Kozak napisał(a): moze to by Was polaczylo :D
[12:15:59] Alina Kocięcka napisał(a): (nie, chyba nie, KONIEC SWIATA)
[12:16:07] Alina Kocięcka napisał(a): =)
[12:16:09] Alina Kocięcka napisał(a): jezu
[12:16:21] Magda Kozak napisał(a): zycie;)

Anette miała spać u Kasi,a jej rzeczy były u mnie w pokoju, gdzie sobie leżałam spokojnie w łóżku pijana. Finał jest taki ze Anette spała w ciuchach na podłodze, Kasia dzwoniła 19 razy a Kevin myśli ze sie zalałam przez niego ze smutku. Na dodatek cały poimprezowy bałagan sprzątnęła moja współlokatorka a teraz odbywa sie u mnie w mieszkaniu jakieś podejrzane wietrzenie.

A to zdjęcie zanim jeszcze było źle.

Najgorsze ze dziś impreza semestru i Kasia znów każe mi pic.
Życie...

My secret crush!


Link 26.04.2008 :: 05:04 Komentuj (0)
Kasia, 5:04 am.


Salsa.


Link 28.04.2008 :: 20:15 Komentuj (3)
Tak, odbiło mi kompletnie.
Idę dziś po raz trzeci.
Rytmu i muzyki nie czuje wcale.
I te podrygi wcale nie są łatwe.
Namówiłam nawet jakiegoś Węgra co by ze mną umierał z zażenowania.
W końcu Kasia nie będzie musiała tańczyć męskich kroków.
W ogóle w naszym przypadku słowo tańczyć jest użyte naprawdę na wyrost.
Trzymajcie kciuki.
=)

Gotujące niedziele.


Link 29.04.2008 :: 11:54 Komentuj (2)
Taki plan samo-edukacyjno-rozwojowy.
Nie, szydełkowanie i inne typowo damskie zajęcia nie są included.
Poza sushi, lasagniami, mielonym, kurczakiem wypadła w ostatnią niedziele zupa.
Drodzy moi, porowo-serowa.
Wynik absolutnie mnie zaskoczył.
Jest... była przepyszna.
=)


Przemyślne.


Link 29.04.2008 :: 19:09 Komentuj (3)
=)
Antykoncepcyjnie?


Załóż bloga

Archiwum

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień

Kategorie

Linki

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl

Gulda
Natka
Gabi
Janek
LeBloc
Agii
Ruda