Wczorajszy bbq. By Magda.
Link 02.06.2008 :: 21:27 Komentuj (0)

Zdjęcie zadedykowne rodzicom.
Link 03.06.2008 :: 08:48 Komentuj (1)
Mamo i tato.
Poza tym ze imprezuje, tez sie uczę!
A. Hadlow. Wow.
Link 03.06.2008 :: 21:53 Komentuj (0)
Film jest niesamowity.
Bo tego ze Hadlow jest niesamowity nikt nie poddaje dyskusji.
Awesome!
Całosci na http://www.hadlowpro.com/
Deszcz.
Link 04.06.2008 :: 19:03 Komentuj (7)
Przejechałam dziś jakieś 25 km na rowerze, ostanie 10 w strugach deszczu. Nie było już sensu łapać Bahna, po tym jak lunęło. W rytm Arctic Monkeys. Zmokłam od stop do głów, wliczając skarpetki i bieliznę. Ale ten deszcz tak pięknie pachniał!!! Jak Nivea. Jak letni ciepły deszcz.
A zapowiadał sie całkiem słoneczny dzień.
Nocą oglądałam Scrubs, potem zaspałam na poranny wykład, byłam za to na International Human Rights, kupiłam sobie nowe majtki i kalendarz Moleskine na najbliższe półtora roku w którym nie bardzo wiem jeszcze co zapisać, bo moje życiowe plany sięgają najwyżej lipca =) Poza tym niemiecki bułeczki do wypieku i gazowany sok jabłkowy.
Naprawdę uśmiechnięty dzień.
choć spałam 4h.
=)

Wieczór jak każdy inny.
Link 06.06.2008 :: 13:49 Komentuj (2)
Wczorajsze kino przerodziło sie klasycznie w ogromna imprezę, nie wierzyłam ze to sie znów dzieje dopóki nie zobaczyłam tłumów ludzi przed Efferino, tym 10m od mojego domu. Miał być "wieczórjednegopiwka" jak zwykle, ale oszukałam już w drodze powrotnej z kina pijąc radośnie drugie piwko w Bahnie. Potem już były cuda wianki, likiery jajeczne, wiśniówki mastermixy magicmany czy jak to sie tam nazywało.
Dużo i kolorowo.
Poza tym dokonałam rzeczy niemożliwej, wyciągnęłam Kasie na imprezie, niemożliwej ze względu na egzamin z ginekologii który miała dziś rano. Mam przechlapane i Kasia uważa ze jestem szatanem. Ale cóż, raz sie żyję.
I tak udało jej sie wszystko ściągnąć.
Oczywiście założyłam sie z Joao ze wstanę na wykład rano, mimo ze sie rozstawałam z ekipa "cool gangu" o 5tej. O 9tej wstałam, wyprałam sie i wyprasowałam i poleciałam na uczelnie. Uczestniczyłam czynnie w zajęciach z UN Law i nawet dokonałam ksera materiałów do weekendowej samotnej nauki.
"Joao, awake? I finished the lecture right now and I think you owe me a beer! =P"
"Damn. What wouldn't you do just for a beer?! =P"
In this world.
Link 06.06.2008 :: 13:53 Komentuj (3)
Wczorajsze kino.
W ramach festivalu przeciwko rasizmowi.
Przeszukując neta w poszukiwaniu plakatu sie zorientowałam ze tak naprawdę nic o tym filmie nie ma, nie ma nawet trailera na YouTube.
A to kawałek naprawdę dobrego kina.
"The journey to freedom has no borders."

PPM= IPR= gówno!!!
Link 06.06.2008 :: 23:02 Komentuj (0)
Prawo prywatne międzynarodowe.
My new love.
Przyrzekam ze nie rozumiem ani o czym jest ten przedmiot ani polska książka i nie mam zielonego pojęcia jak w ciągu najbliższych dni mam opanować niemieckie 150 stron. Zawieszam sie na pół godziny nad każdą strona i nawet jak już to przetłumaczę w efekcie i tak nic nie rozumiem.
=)
Poza tym jestem chyba jedynym erazmusem tu, który podejmuje jakiekolwiek próby nauki czegokolwiek.
=)
Koniec świata.
Mam dość na dziś, obrażam sie i idę spać!
=P
Meczoparanoja.
Link 08.06.2008 :: 13:55 Komentuj (7)
Wy będziecie sie sobie radośnie upijać w knajpach a ja mam patriotyczny obowiązek, bo ze fan piłki nożnej ze mnie żaden chyba mówić nie muszę. Na szczecie mam Ivonne mi relacjonuje o co w tym całym bałaganie chodzi,kto z kim powinien wygrać, i kto powinien wyjść z grupy, "ale sorry Alina nie macie szans, nie wygraliście z nami od 15 spotkań czy coś".
Na dodatek nie mam żadnych akcesoriów fana, flagi czy czegokolwiek!
Skandal, po prostu skandal.
No i jeszcze sie wkleję prasową ochydę.
Ivonne sie przyszła zapytać w kontekście tego zdjęcia (komentowanego w mediach niemieckich) czy to już trzecia wojna światowa.
Poza tym Niemcy nie lubią Holendrów, a Beenhakker skąd sie wziął tłumaczyć nie muszę.
W skrócie mam dziś ciężki patriotyczny obowiązek.
=)

Taki support i co? "A nie mówiłam?!"
Link 09.06.2008 :: 00:12 Komentuj (1)

Me.
Link 09.06.2008 :: 22:14 Komentuj (2)
Pożyczone.
I tak co rano!!!

Terry Richardson.
Link 11.06.2008 :: 21:42 Komentuj (2)
Polecam zgooglowanie.
Nie wrzucę zdjęć, bo mi zamkną bloga.
Cudne,cudne,cudne.

=)
Link 13.06.2008 :: 12:46 Komentuj (7)

Bigusek kazał dorzucić:
Howard Webb
Rotherham MBC
Local Authority
Tel: 01709 823070
Email: howard.webb@rotherham.gov.uk
28 Maycock Av , Rothertham , S66 1EA
Impreza.
Link 15.06.2008 :: 00:42 Komentuj (2)
Cóż.
Weekend był.
Tańce na stołach.
=)




Cloud cult. Love.
Link 15.06.2008 :: 00:46 Komentuj (0)
There must be purpose here cause most of us keep waking up
(Don't you think it's pretty here)
It's so unexpectedly predictable
So sloppily intentional
Does anyone know the punchline yet
There must be rhythm here cause all of us have a heartbeat
(Don't you see the music here)
Inside our ribs we tick an average of 60 beats a minute
A-rum-pum-pum-pum
A-rum-pum-pum-pum-pum
There must be forgiveness here cause most of us have our weaknesses
(Tell me what are your weaknesses)
I don't know myself and I'm afraid of you
I'm happiest on chemicals
The goings come and the comings go
Forgive me I'm just an animal
There must be healing here cause everybody here has been damaged
And we'll wear it like a tattoo
Every scar is a smile
To hell with the going down
There must be afterlife here cause we all pray for resurrection
You see the end comes quick as a bullet
Moj anioł.
Link 15.06.2008 :: 16:12 Komentuj (4)
HAHASIAH, czyli boska tajemniczość - anioł, który odpowiada za wzrost prestiżu i pozycji społecznej, zapewnia ochronę, wspiera wytrwałość w nauce i pracy, rozszerza horyzonty.
W związku z tym zlecę mu mój wtorkowy egzamin a ja pójdę gdzieś poszerzać moje horyzonty. Niech sie wreszcie wykaże.
Umieram nad IPRami.
=)
Bez odbioru.
Link 16.06.2008 :: 16:14 Komentuj (2)

Tak, tak, tak...
Link 16.06.2008 :: 16:57 Komentuj (2)
Z okazji nadchodzącego egzaminu przeglądam wszystkie ulubione strony internetowe. Przecież nie będę sie uczyć, ugotowałam dziś obiad i pozmywałam, nawet zrobiłam pranie. Wszystko w ramach przerwy od nauki.
Bryanboy:
"I'm so gay I sweat glitter"
Totally in love.
www.bryanboy.com
Enjoy,
a może "Bamboosh" ?!
Alina v. Germany. 1:0
Link 17.06.2008 :: 11:37 Komentuj (1)
Wiec ja mam tu swoją mała gierkę.
IPR/PPMy zdane.
Teraz jeszcze tylko trzy albo cztery inne.
Juuuuuuuuhuuuuuuuuuuu!
Cała prawda o życiu.
Link 18.06.2008 :: 16:54 Komentuj (2)

Kierunek Islandia?
Link 19.06.2008 :: 13:03 Komentuj (2)
Szukam ekipy na wycieczke.
Przełom lipca i sierpnia.
Tydzień, 10dni.
Celem odwiedzin Rudej.
Lot Kolonia-Reykjavik ok 950zł.
Ktoś chętny?
Piwko nad Renem.
Link 25.06.2008 :: 12:40 Komentuj (0)
Nice.

Truskawki.
Link 26.06.2008 :: 12:10 Komentuj (0)
Jeśli chodzi o truskawki, to mam swoja truskawkową teorie, ze zawsze kiedy są mam egzaminy i zawsze obwiniam sesje, ze sezon truskawkowy przechodzi mi niezauważenie koło nosa. W tym roku sesje mam później, wiec teoretycznie była szansa go nie przegapić.
Tylko...
Kto mi przywiezie kaszubskie truskawki, bo te tu choć ładnie wyglądają, smakują jak mix wyrobu truskawkopodobnego ze styropianem.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

I cos jeszcze z wtorkowego Flanagans.
Link 26.06.2008 :: 12:15 Komentuj (2)
Klasycznie w tercecie.
Michałowe schody.
Klasyk nad klasykami.

Joao nie potrafi nie zrobić głupiej miny.
Probowaliśmy wieleeeeeee razy.
=)

A nie mówiłam?
Nie potrafi.

Scrubs.
Link 26.06.2008 :: 19:23 Komentuj (2)
To bardzo udany pomysł wkręcić sie w serial w obliczu nadciągających egzaminów. =)
Zaczynam trzeci sezon, biorąc pod uwagę ze jest siedem, mam przed sobą jeszcze milion odcinków. Zakochana w dr.Coxie.
=)

[17:38:28] Alina Kocięcka napisał(a): Fuck, I wish to go with you, but I think I have to stay
[17:38:40] João Marques napisał(a): you are a wuss
[17:38:45] Alina Kocięcka napisał(a): and study, so that I can come to Efferino
[17:40:04] Alina Kocięcka napisał(a): thanks
[17:40:11] Alina Kocięcka napisał(a): you are always so nice dr.Cox
[17:40:50] João Marques napisał(a): im not dr cox
[17:41:44] João Marques napisał(a): I can be Turk... 8-)
[17:42:18] Alina Kocięcka napisał(a): whatever
[17:42:31] Alina Kocięcka napisał(a): can you come over for me on the way to Efferino
[17:42:31] Alina Kocięcka napisał(a): ?
[17:42:51] Alina Kocięcka napisał(a): nerdy wuss Alina is going to be at home
[17:42:51] Alina Kocięcka napisał(a): :D
[17:43:29] João Marques napisał(a): you suck
[17:43:37] Alina Kocięcka napisał(a): I know
[17:43:40] João Marques napisał(a): can I start calling you man names?
[17:43:45] João Marques napisał(a): :P
[17:43:46] Alina Kocięcka napisał(a): :):):)
[17:43:48] Alina Kocięcka napisał(a): Sure
[17:43:49] Alina Kocięcka napisał(a): :D
[17:43:54] João Marques napisał(a): Ok roger, keep it going
[17:44:20] Alina Kocięcka napisał(a): i can believe how much scrubs influence my life
[17:44:41] João Marques napisał(a): not only yours, Albert, not only yours...
[17:44:55] João Marques napisał(a): they should make a religion from scrubs
Smile.
Link 27.06.2008 :: 16:59 Komentuj (0)

Tęskno.
Link 28.06.2008 :: 10:27 Komentuj (0)
Bardzo, bardzo, bardzo chciałabym popływać!
Masochistycznie sprawdzam prognozy na Helu i na Rodos i gdzie sie da.
I cierpię.
(!!!)

Kapellenparty.
Link 29.06.2008 :: 21:50 Komentuj (0)
Na trawniku u mnie w ogródku niemalże.
Sie działo.
Live music, gra na bębnach, ogniomistrz wawelski, Żurawinówka przepyszna ze Spritem, dwie pobite szklanki przez Asha i mało skoordynowane przemieszczanie sie po Kasinym mieszkaniu, klasyczne wspinanie sie na balkon drabinką,spalone tosty w środku nocy, do tego tańce hulańce, nawet tańczyłam na czyiś barkach!
7 rano w łóżku.
Wszystko to zakończone oczywiście "dniem wewnętrznym-remanent" przed telewizorem i chińszczyzną na wynos.

Smacznego!


I ogniomistrz!

Do naszego kasioalinowego teledysku. =)
Link 29.06.2008 :: 21:53 Komentuj (0)

